fotograf na wesele kraków

Fotografia Ślubna Nowy Sącz Martyna & Piotr

Fotografia Ślubna Nowy Sącz Martyna & Piotr – Reportaż

Fotografia ślubna Nowy Sącz. Mówi się, że sezon ślubny ma miejsce latem, ale ja lubię także zimowe śluby. Mają one w sobie coś wyjątkowego. Niedawno, 16 lutego, odbył się ślub i wesele wspaniałej pary – Martyny i Piotra. Mieliśmy tego dnia duże szczęście, jeśli chodzi o pogodę, więc fotografia ślubna Nowy Sącz udała się idealnie. Z tego dnia powstał piękny reportaż, który możecie podziwiać niżej, wraz z krótką zapowiedzią filmową.

PRZYGOTOWANIA DO NAJWAŻNIEJSZEGO DNIA

Każdy dzień wesela poprzedzają przygotowania. Najpierw te wielomiesięczne, polegające na załatwianiu usług i formalności, a w końcu i te kilka godzin od rana, bezpośrednio przed udaniem się na miejsce ceremonii. Nie inaczej było i tym razem. Państwo młodzi, chętnie korzystając z pomocy najbliższych, przebrali się we wszystkie swoje piękne stroje i dodatki. Towarzyszyłem oczywiście Martynie z aparatem, aby cały reportaż fotografia ślubna Nowy Sącz uwzględniał też i takie chwile. Przy okazji mogłem podziwiać suknię. Martyna wybrała naprawdę oryginalną, zachwycającą suknię. Udało mi się także zrobić zdjęcie klasycznym, ale bardzo ładnym złotym obrączkom, które już niedługo miały znaleźć się na palcach narzeczonych. Ciekawym elementem były także buty pani młodej. Nie były to klasyczne białe buciki, ale to czyniło je jeszcze ciekawszymi. Razem z suknią cały strój dodawał Martynie klasy i podkreślał jej urodę. Widać było też, jak wielka jest jej radość i wzruszenie.

OSTATNIE CHWILE PRZED WEJŚCIEM NA NOWĄ DROGĘ ŻYCIA

Podczas kiedy przed kościołem i przed domem zbierali się bliscy, trwały ostatnie, finałowe przygotowania. Nie zabrakło oczywiście toastu wypitego w domu. Razem z Martyną wykorzystaliśmy te ostatnie momenty na zrobienie kilku zdjęć. Panna młoda już ubrana i gotowa dzielnie mi w tym pomagała. Udało nam się pokazać z bliska śliczne obrączki. Ciekawe, kręte schody dawały fajne możliwości na przykład na pokazanie odkrytych pleców w sukni. Sukienka ta była zresztą jedną z najciekawszych, które widziałem, bogato zdobiona i z dopinanym tiulem. Widać, że nasza piękna pani młoda dobrała ją idealnie dla siebie. Wyglądała zjawiskowo, a na wykonanych przeze mnie ujęciach widać pełnie emocji. Tymczasem, kiedy panna młoda szykowała się u siebie, w innym miejscu ubierał się pan młody. W tamtym momencie już tylko kilka chwil dzieliło ich od spotkania i ruszenia razem do kościoła, gdzie ich miłość miała zostać przypieczętowana.

PRZED CEREMONIĄ – BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Po piękną pannę młodą tradycyjnie przyjechał jej ukochany. Wzruszający moment pierwszego spotkania odbył się nie tak, jak to zwykle bywa, w domu, ale przed nim. Dzięki temu narzeczonym mogli towarzyszyć goście, a także uświetniający uroczystość zespół. Również zdjęcia wyszły przepięknie. To wszystko było możliwe, ponieważ mimo zimowej pory, dopisała piękna, ciepła jak na tę porę roku, pogoda. Fotografia ślubna Nowy Sącz w takim wydaniu to była sama przyjemność. Następnie wszyscy udali się ponownie do domu, aby przeżyć jeden z najbardziej emocjonalnych momentów w dniu ślubu. Mowa oczywiście o błogosławieństwie. Bardzo lubię towarzyszyć wtedy parom, widać zawsze dużo emocji i u nich i u bliskich. Po tej pięknej chwili czas było się zbierać i ruszyć w dalszą drogę. Wszyscy udaliśmy się do uroczego kościoła, w którym już za moment rozpoczynała się sama ceremonia ślubna.

FOTOGRAFIA ŚLUBNA NOWY SĄCZ – REPORTAŻ Z ZAŚLUBIN

Nasi państwo młodzi zdecydowali się na ślub kościelny w naprawdę wyjątkowej świątyni. Kościół był tak zdobny, że nie wymagał zbyt wielu dekoracji. Wszystkie ściany, a nawet sklepienie pokrywały sceny biblijne. Również wszystkie złocone elementy były bardzo ładne, ale nie było wrażenia przesady, dzięki prostym drewnianym ławkom. Fotografia ślubna Nowy Sącz w takim miejscu to sama przyjemność. Para młoda wraz ze świadkami podpisała dokumenty, a później wszyscy uczestniczyli we mszy. Ceremonia naprawdę wzruszała. Samą przyjemnością było uwiecznianie tego wszystkiego na zdjęciach. Ślubne reportaże są wyjątkowe i uwielbiam je robić. Na zdjęciach ze ślubu zawsze widać miłość i inne emocje. Zarówno na twarzach pary młodej, jak i gości. Tym razem również tak było. Po wyjściu z kościoła przyszedł zaś czas na powitanie państwa młodych, obsypanie ich oraz kilka pamiątkowych zdjęć. Życzenia postanowiono zostawić na salę, gdyż mimo ładnej pogody, nadal był to luty.

FOTOGRAFIA ŚLUBNA NOWY SĄCZ – WESELE

Przyjęcie weselne rozpoczęło się od tradycyjnego toastu z tłuczeniem kieliszków jeszcze na parkingu. Pozostawało już tylko przenieść pannę młodą przez próg na salę, gdzie wyczekiwali nowożeńców goście. To właśnie tu, na samym początku imprezy, miały miejsce życzenia. Wszyscy goście chcieli wyrazić swoją radość oraz życzyć wszystkiego dobrego na nowej drodze życia. Potem nareszcie nadszedł moment zabawy, ale najpierw oczywiście para młoda otworzyła przyjęcie swoim pierwszym tańcem. Pracowałem wciąż nad tym, aby fotografia ślubna Nowy Sącz wyszła świetnie. Fotografując tę huczną imprezę, sam bardzo dobrze się bawiłem. Równie świetnie bawili się goście. Na każdym zdjęciu z wesela widać, że szalonym tańcom nie było końca, a na żywo było jeszcze fajniej. Wszyscy na przemian jedli smaczne jedzenie lub podrywali się do tańca w rytm radosnej muzyki. Oczywiście dotyczyło to zarówno gości, jak i samych młodych, którzy szaleli wraz z bliskimi.

PRZERWA NA TORT, A POTEM DALSZA HUCZNA ZABAWA

Jak na każdym weselu, tak i tu nie mogło zabraknąć tortu. Został on bardzo pomysłowo wykonany, miał kilka pięter i przyozdobiono go kwiatami. Pięknie wyglądał, ale również smakował. Podczas jedzenia tortu goście mieli czas chwilę odpocząć, gdyż całą resztę nocy się wesoło bawili. Na szczęście sam obiekt sprawdził się dobrze jako sala na wesele. Parkiet był dobrej wielkości, takiej w sam raz na taką ilość gości. Nie było ani wrażenia zbytniego ścisku, ani pustki. Odpowiedni parkiet ważny także po to, aby fotografia ślubna Nowy Sącz dobrze wyszła. Fotograf ze sprzętem musi mieć dość miejsca, by krążyć wśród gości, a poza tym, ciasnotę dałoby się zauważyć na zdjęciach. Na szczęście tu wszystko było super. Sala spora, a także bardzo ładna, z modnymi ostatnio okrągłymi stołami. Rzucały się w oczy żyrandole, o ciekawym kształcie. Wszystko razem tworzyło świetny efekt i nie trzeba było dekorować sali z przepychem.

FOTOGRAFIA ŚLUBNA NOWY SĄCZ TO SAMA PRZYJEMNOŚĆ

Pomimo tego, że byłem w pracy, bawiłem się bardzo dobrze. Zostałem ciepło przyjęty przez Martynę i Piotra, a także wszystkich ich gości. Dlatego bardzo miło wspominam to wesele. Cała fotografia ślubna to zresztą lubiana przeze mnie dziedzina, bo każdy reportaż to coś więcej niż robienie zdjęć. To okazja do opowiedzenia w ten sposób czyjejś historii.