KILKA SŁÓW O MNIE
Piotr Gdulski – Filmowiec
Kinowe opowieści i emocje w ruchu Podczas gdy Mateusz patrzy na świat przez pryzmat statycznego kadru, moją domeną od zawsze był ruch. Moja przygoda z filmem zaczęła się od prezentu od mamy – pierwszej kamery, którą zabierałem na skateparki. To właśnie tam, filmując przyjaciół na deskorolkach, nauczyłem się dynamiki, refleksu i prowadzenia kamery za akcją. Dziś te umiejętności wykorzystuję, tworząc płynne ujęcia, które zapierają dech. Jestem absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej, co dało mi solidne fundamenty techniczne i artystyczne. Choć zaczynałem od sportu, szybko zrozumiałem, że to, co najpiękniejsze w kinie, to ludzie i ich historie. Dlatego postawiłem na film ślubny – miejsce, gdzie mogę opowiadać najbardziej autentyczne historie o miłości. W moich produkcjach nie znajdziecie zwykłego „nagrania z wesela”. Tworzę kinowe reportaże, w których stawiam na storytelling, emocje i odrobinę romantyzmu. Nieustannie rozwijam swój warsztat, sięgając po nowoczesne technologie (jak drony FPV), aby każda sekunda Waszego filmu była małym dziełem sztuki. Prywatnie: Jestem szczęśliwym mężem Marysi i dumnym tatą Boryska. Moim „bezpiecznym portem” i ogromną inspiracją jest kultura Japonii. Kocham wszystko, co pochodzi z Kraju Kwitnącej Wiśni – od japońskiej motoryzacji (JDM), przez estetykę ich kina, aż po filozofię dbałości o detal. Moim największym zawodowym marzeniem jest zrealizowanie reportażu ślubnego w samej Japonii – połączenie tatrzańskiej wrażliwości z tamtejszą magią byłoby czymś absolutnie wyjątkowym.






